polskie post-metalowe mistrzostwo z miasta mej studenckiej męki - gdyni i jednocześnie jeden z moich ulubionych zespołów. płyta jest utrzymana w ciężkim, melodycznym klimacie. nie pozostaje nic innego jak zmienić obcasy na glany i wybrać się na spacer w środku nocy. i nie ma nic do zobaczenia.
pozbieraj chaotyczne molekuły mej osobowości i poskładaj je w całość. spójrz, mój krzyk jest cierpieniem, moje cierpienie siłą. posiadłem już całą moc, lecz ciemność wciąż mnie przeraża. to tej nocy, której umarłem narodziła się ta muzyka, morderstwo jako sztuka, śmierć jako epopeja. i nie istnieje już nic ponad mgłą, ponad pieprzoną mgłą świtów i chłodem morza.
wszechświat zamyka się w przerażającej symetrii. ofiaruj jej hołd i swą uwagę, gdy przedstawię brud i pył. jak silna jest twa percepcja, czy nie zmrużysz oczu i nie zginiesz w braku perfekcji?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz